RSS

Wytrwałość popłaca?

20 Wrz

Postawiłam sobie cel – wygrzebać się z długów, pracować dla pieniędzy, zacząć odkładać pieniądze, które zapewnią mi później poczucie bezpieczeństwa w tzw.: „w razie czego„.

Najtrudniejsza wydaje mi się zmiana w głowie – przestawienie się z:

– nie mogę…;

– to bez sensu…;

– nie opłaca się…;

– nie wypada…;

– jakoś tak głupio (upomnieć się o swoje)…;

– nie dam rady…itd., itp.

Jestem zmotywowana, nie chcę dłużej martwić się o to, że brakuje mi pieniędzy na dentystę, lekarstwa, jedzenie, buty, czy przyjemności, albo niespodziewane składki w szkole czy przedszkolu.

Chcę mieć zaplecze, z którego w razie czego mogę zaczerpnąć i które będzie pracowało intensywnie na samorozmnażanie (ciekawy termin w połączeniu z finansami).

Zaczęłam od nieodpuszczenia klientce mojego wynagrodzenia za projekt, który dla niej wykonałam i nie pozwoliłam, by dodatkowe koszty z nim związane spadły na mnie, a tym samym pomniejszyły moje wynagrodzenie. Mam jej obietnicę na piśmie, że przeleje mi pieniądze na konto – oby to nie były obietnice, które mają znowu zamydlić mi oczy.

Dzisiejsze zakupy wprawdzie trudno nazwać sukcesem, bo łatwo jest nie wydawać pieniędzy, gdy się ich nie ma (na koncie mam  8 zł), a zakupy robiłam z mężem, który niechętnie wydaje jakiekolwiek pieniądze, za to psychicznie nastawiałam się na obojętność wobec sklepowych witryn i powtarzałam sobie, że właściwie nic nie jest mi potrzebne (poza butami, ale może jesień będzie ciepła ;)).

Uczyniłam też krok w kierunku zdobycia zdobycia dodatkowych środków finansowych. Niewielkich wprawdzie, ale ziarnko do ziarnka…

Przejrzałam bankowe propozycje dotyczące kredytów konsolidacyjnych – wymyśliłam, że skonsoliduję swoje kredyty, a nadwyżką raty będę nadpłacała całość – w poniedziałek muszę przejść się osobiście do dwóch banków, które wybrałam.

Zapisałam się jeszcze na 2 promocje bankowe, dzięki którym przy niewielkim wysiłku z moje strony powinnam w gratisie dostać 200-300 zł.

Do niedawna nie zwracałam uwagi na takie „drobne” kwoty i nie zawracałam sobie głowy analizowaniem tego, czy i jak je zdobyć. Teraz przekonałam sama siebie, że każda kwota, która może mi pomóc wygrzebać się ze zobowiązań bankowych jest ważna i warta wysiłku włożonego w zdobycie jej.

Oby zakupowa gorączka nie złamała mojej słabej jeszcze silnej woli.

Advertisements
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20/09/2014 w cel, Finanse, pieniądze, Zmiany

 

Tagi: , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: